-
Szukaj
Szukanie zaawansowane

Największa na świecie kolekcja prac Witkacego



S.I.Witkiewicz - Autoportret, źródło: www.muzeum.slupsk.plStanisław Ignacy Witkiewicz, jeden z najbardziej kontrowersyjnych, ale i najbardziej płodnych i rozpoznawalnych na świecie polskich artystów, w okresie XX-lecia międzywojennego mieszkał trochę w Warszawie, trochę w Zakopanem. Odwiedzał przyjaciół w Nowym Sączu, Katowicach, Krakowie i  Toruniu. A gdzie teraz znajduje się największa w Polsce i na całym świecie kolekcja prac Witkacego?

Chodzi przede wszystkim o pastelowe portrety, malowane w kilku typach, określonych niezwykle precyzyjnie w specjalnym regulaminie, masowo produkowane przez autorską Firmę Portretową. Oprócz najbardziej znanych i najczęściej pojawiających się na aukcjach sztuki portretów, Witkacy pozostawił wiele karykaturalnych i alegorycznych rysunków (niektóre wręcz pornograficzne), fotografii, m.in. słynnych portretów wielokrotnych, znacznie mniej obrazów olejnych, akwarel czy portretów rysowanych węglem. Oczywiście poza twórczością plastyczną, był genialnym dramaturgiem, powieściopisarzem i filozofem. Nie da się go zaszufladkować, przyporządkować do jednej dziedziny, nie da się napisać kompletnej biografii, ani określić, ile dzieł, prac, śladów, esejów, dedykacji, autografów zostawił po sobie. Witkacolodzy, czyli historycy, literaturoznawcy oraz dociekliwi czytelnicy, pasjonujący się osobowością i spuścizną Stanisława Ignacego Witkiewicza, od lat odkrywają kolejne nieznane wątki jego życia. A więc które miasto w Polsce, a może gdzieś za granicą, może się poszczycić bogatym zbiorem witkacjan? Chodzi o Słupsk!

S.I.Witkiewicz - Portret Heleny Białynickiej-Biruli, źródło: www.muzeum.slupsk.plOd 1965 r. Muzeum Pomorza ŚrodkowegoMuzeum Pomorza Środkowego mieszczące się w Zamku Książąt PomorskichZamek Książąt Pomorskich w Słupsku gromadziło słynną na całym świecie kolekcję. 109 pastelowych portretów i jedną kompozycję nabyło od Michała Białynickiego-Biruli, syna Teodora - zakopiańskiego lekarza i przyjaciela Witkacego. W 1973 r. muzeum zakupiło 12 rysunków i dwa portrety od rodziny Jana Józefa Głogowskiego, który znał Witkacego, fotografował go i brał udział we wspólnych imprezach. Rok później kolekcja powiększyła się o 40 prac ze zbioru witkacowskiego dentysty Włodzimierza Nawrockiego, a w 2005 r. o 14 portretów będących niegdyś w posiadaniu filozofa Jana Leszczyńskiego. Pięć portretów przekazał w 2012 r. stryjeczny wnuk artysty, Maciej Witkiewicz, dzięki czemu słupskie muzeum może się już pochwalić 260 pracami Witkacego.

Turyści przejeżdżający przez Słupsk w drodze nad Bałtyk, widzą od paru lat miasto obwieszone chorągiewkami i bannerami sławiącymi kolekcję Witkacego. Nareszcie! Tak jak Figueres żyje ze swego syna Salvadora Dalego i turystów odwiedzających poświęcone mu surrealistyczne muzeum, tak Słupsk powinien zdobywać świat Witkacym!  Tym bardziej, że wystawiane są tu dzieła ze wszystkich etapów twórczości malarza - okres młodzieńczy, rosyjski, formistyczny, rok 1924 (porzucenia malarstwa zgodnego z założeniami teorii Czystej Formy) i okres funkcjonowania Firmy Portretowej.  Ekspozycja może nas zaciekawić wielokrotnie, ponieważ jest systematycznie zmieniana, przynajmniej raz w roku. Ma to związek z techniką portretową St. I. Witkiewicza. Pastele mają tendencję do osypywania, dlatego – w trosce o trwałość dzieł – należy je co kilka, kilkanaście miesięcy układać poziomo. W tym czasie prezentuje się inne dzieła.

S.I.Witkiewicz - Portret Neny Stachurskiej, źródło: http://www.muzeum.slupsk.plWitkacy tworzył często pod wpływem środków odurzających, alkoholu, kawy, papierosów, medykamentów, narkotyków lub wręcz przeciwnie – w okresach abstynencji. Skrupulatnie notował czynniki wpływające na jego stan psychiczny, postrzeganie i wenę. Najczęściej zapiski te pojawiały się wprost na portrecie, w postaci skrótowców, cyfr, a więc całego tajemniczego kodu odczytywanego przez badaczy po dziś dzień. Wbrew jednak obiegowym opiniom, Witkacy nie był alkoholikiem, nie był uzależniony od narkotyków, nie był lekomanem. Przeciwnie – uwielbiał przejawy zdrowia i tężyzny fizycznej, potrafił uparcie szorować się szczotką podczas półtoragodzinnych ablucji w balii, kochał wycieczki, wspinaczkę górską i narciarstwo. Nie mógł się pogodzić ze starzeniem i chorobami, które zaczęły go nękać w latach trzydziestych. Gdy zażywał narkotyki, robił to pod nadzorem lekarza i w celach artystycznych – badał i notował efekty, działanie poszczególnych substancji, sprawdzał różnice, zachwycał się wachlarzem możliwości twórczych, niedostępnych zupełnie trzeźwemu artyście.  Witkacy zasłużył na poczesne miejsce w historii sztuki i filozofii, natomiast Słupsk dzięki zdobyczom Muzeum Pomorza Środkowego – na miano jednego z najważniejszych ośrodków kulturalnych naszego kraju.

Zainteresowani życiem i twórczością Witkacego powinni koniecznie odwiedzić stronę www.witkacologia.eu

Komentarze i oceny

średnia ocena ogólna: 4.5
23 Lipca 2014r. o 23:31
Bardzo lubię Witkacego i cieszę się, że mogłam się dowiedzieć o miejscu gdzie jest duża ilość jego dzieł. Na pewno jak tylko będę miała okazję i sposobność to jak najszybciej je odwiedzę i podzielę się swoimi wrażeniami. Już nie mogę się doczekać!
ocena ogólna
4 Lutego 2013r. o 21:36
Miło,że ktoś jeszcze zauważył tę wspaniałą kolekcję w Słupsku.Jest tam faktycznie największy zbiór dzieł artysty,i miasto ciekawe i warte obejrzenia.
ocena ogólna
 

Dodaj komentarz

Zaloguj się tutaj


 -

Właściciel serwisu:                   Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright 2010-2017 © gdziebylec.pl – cała Polska w kieszeni           Developed by:   Projektowanie stron WWW