-
Szukaj
Szukanie zaawansowane

GoCha

Gdziebylec hultaj47, dodał wspomnienie 18 Października 2010r. o 20:01
Rodzaj wyciaczki: samochódspacer

Województwo: małopolskie
Region: Podhale i Beskidy
Miasto / Miejscowość: Ochotnica Górna
Opis wspomnienia:

Prawie czyni wielką różnicę, wiadomo… W przypadku GoChy określenie „prawie jak schronisko” jest niczym innym jak komplementem, bo te akurat poczciwej chacie się szczerze należą. 

   Może najpierw parę słów wyjaśnienia, o co z tą GoChą chodzi. GoCha to nic innego jak „pieszczotliwe” zdrobnienie nazwy Gorczańska Chata, zaś Gorczańska Chata to nic innego jak dawne schronisko studenckie „Hawiarska Koliba”.  Jak sama nazwa wskazuje GoCha znajduje się w Gorcach, czyli w tych górach, które dla niektórych ograniczają się do Turbacza i Starych Wierchów. I tu dochodzimy do pierwszej zalety GoChy – stoi ona sobie spokojnie w miejscu niezagrożonym inwazją hałaśliwych grup i innych „ciekawych” osobników. Nie znaczy to, że GoCha nie jest miejsce popularnym. Ruch jest tu nawet spory, ale mimo bliskości Ochotnicy osoby przypadkowe raczej tu nie trafiają.

    Aby dotrzeć do tej drewnianej rezydencji najlepiej wyruszyć z Ochotnicy Górnej i wędrować doliną potoku Jamne (asfaltem niestety). Po niecałej godzince docieramy do budynku, który od lat „obsługuje” turystów na zasadzie schroniska studenckiego. Ponieważ schronisko obecnie jest w trakcie małego remontu, pierwsze wrażenie jest mało korzystne. Szybko jednak można się przekonać, że GocCha ma swój klimat i nawet trwające prace nie są w stanie zepsuć panującej tu atmosfery. Choć „bufet” oferuje nieco skromną ofertę (kawa lub herbata w promocyjnej cenie „co łaska”) każdy może skorzystać z kuchni, która jest punktem centralnym chaty. To właśnie tu kwitnie życie towarzyskie, tu się przesiaduje, tu gada się z innymi… Kilka nieformalnych zasad obowiązuje w chacie. Po pierwsze, tu nikt nie mówi „Dzień dobry” – obowiązkowe jest za to „Część”. Po drugie – nie ma tu pań ani panów – są „chłopaki” i „dziewczyny”, nawet jeśli owe „chłopaki” mają siwe włosy i podpierają się laską. Po trzecie – nikt tu się nie bawi w zbędne formalności. Rozmowy nawiązują się same, a dotyczą – to chyba naturalne – gór. Tak więc można zaczerpnąć informacji, kto i skąd idzie, i co ciekawego jeszcze można w okolicy zobaczyć. A atrakcji w pobliżu Chaty jest sporo, trzeba tylko dokładnie przyjrzeć się mapie, a później ruszyć przed siebie. I tak np. można powędrować dalej w górą szlakiem żółtym na polanę Bieniowe, która ze względu na różnorodność występujących tu zbiorowisk roślinnych stała się prawdziwą perełką Gorczańskiego Parku Narodowego (przy okazji – współczucia dla tego, komu dyrekcja parku każe kosić tę ogromną halę).

     W pobliżu GoChy znajduje się również ciekawe miejsce. Tym razem coś dla miłośników historii wojskowości – tzw. „Uroczysko Pamięci” znajdujące się pod przełęczą Pańska Przechybka. Można tu zobaczyć to, co pozostało z Liberatora „California Rocket”, który miał wątpliwą przyjemność rozbić się w pobliżu przełęczy w grudniu 1944 roku. Załoga miała szczęście, bo w pobliżu przełęczy przebywał oddział polskich partyzantów, którzy od razu przystąpili do akcji ratunkowej. Udało się partyzantom uratować dziewięciu członków załogi. Obecnie w miejscu katastrofy stoi dość oryginalny „pomnik”, składający się ze znalezionych przy przełęczy elementów samolotu. Można się tu dostać albo leśnymi ścieżkami (gospodarze Gochy chętnie wyjaśniają jak trafić do uroczyska), albo z Ochotnicy Górnej (tym razem trzeba wędrować trzeba doliną Potoku Jaszcze). Trasa z Ochotnicy ma swe plusy i minusy: minusem jest spory odcinek asfaltowej drogi, plusem – całkiem ciekawa ścieżka dydaktyczna pt „Dolina Potoku Jaszcze”, którą można dojść wygodną ścieżką do wspomnianego już „Uroczyska”.           

 

   Dla tych, którym nie chce się nigdzie daleko odchodzić w okolicach chaty również coś się znajdzie. Wystarczy powędrować kilkanaście minut pod górę żółtym szlakiem, by dotrzeć do hal, z których roztacza się piękny widok na pasmo Lubania. Można tu podziwiać urocze górskie kapliczki i stare szałasy, wygrzewać się godzinami na słonku..  Ale powiedzmy sobie szczerze – 99% odwiedzających GoChę spędza tu co najwyżej jedną noc, a potem rusza w dalszą wędrówkę w poszukiwaniu nowych ciekawych miejsc.  

 

 

 

 

Komentarze i oceny

średnia ocena ogólna: 5
31 Stycznia 2011r. o 16:11
ocena ogólna
 

Dodaj komentarz

Zaloguj się tutaj


 

Galeria zdjęć


więcej
 

Wspominane obiekty

Nie zostały dodane obiekty wspominane.

Szukaj wspomnienia

Opis wspomnienia
Rodzaj podróży
Miasto
Województwo
Region
 -

Właściciel serwisu:                   Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright 2010-2018 © gdziebylec.pl – cała Polska w kieszeni           Developed by:   Projektowanie stron WWW